
Targetowanie w Meta dla sklepu internetowego wygląda dziś inaczej niż kilka lat temu. Kiedyś wygrywał ten, kto znalazł najlepsze zainteresowania. Dziś algorytm sam szuka kupujących, a Twoja robota to dać mu dobre sygnały. Pokażę to na branży fototapet, bo widać w niej, jak jeden produkt trafia do kilku zupełnie różnych grup kupujących.
Kto kupuje fototapety
Fototapetę kupuje osoba, która urządza nowe mieszkanie, rodzic, który odświeża pokój dziecka, ale też biuro, kawiarnia albo hotel. Do tego architekci wnętrz i firmy wykończeniowe, które kupują dla swoich klientów. Każda z tych grup potrzebuje innego obrazu i innego argumentu. Rodzic patrzy na motyw i na to, czy ścianę da się umyć. Właściciel kawiarni patrzy na to, jak wnętrze wyjdzie na zdjęciach gości. Biuro patrzy na trwałość.
Nie musisz z tego robić osobnych kampanii z wąskim kierowaniem. Wystarczy, że kreacje mówią do każdej z tych grup osobno. Algorytm sam dopasuje, komu którą pokazać.
Szerokie targetowanie w Meta i rola kreacji
W sklepie, który wysyła w całej Polsce, zaczynam zwykle od szerokiej grupy. Szeroka grupa jest tańsza w wyświetleniu niż bardzo wąska, choć sama w sobie gorzej konwertuje. Tę różnicę nadrabia kreacja. Aranżacja pokoju dziecięcego przyciągnie rodziców, wnętrze restauracji przyciągnie właścicieli lokali.
Zainteresowania typu wystrój wnętrz czy remont traktuj jako podpowiedź dla algorytmu, a nie sztywny filtr. Zawężanie do wąskiej grupy podnosi koszt wyświetlenia i często odcina ludzi, którzy kupiliby bez takiego zainteresowania w profilu.
Grupy z własnych danych sklepu
Najcenniejsze grupy budujesz sam, z danych, które zbiera sklep.
- Odwiedzający sklep w oknach 7, 14 i 30 dni, z podziałem na tych, którzy oglądali produkt, i tych, którzy porzucili koszyk.
- Oglądający filmy z aranżacjami, na przykład osoby, które obejrzały 75 procent filmu.
- Lista klientów wgrana z bazy sklepu, do wykluczenia z części kampanii i jako źródło grup podobnych.
- Obserwujący i aktywni na profilu, czyli osoby, które reagowały na posty sklepu na Facebooku i Instagramie. To często ludzie, którzy zbierają inspiracje do remontu i wracają do nich po czasie.
- Grupy podobnych odbiorców od 1 do 3 procent, zbudowane z najlepszych klientów, a nie ze wszystkich odwiedzających.
U producenta naczep grupy podobnych odbiorców, zbudowane po kampanii na kontakty, obniżyły koszt kontaktu do około 65 zł przy produktach wartych ponad 20 000 EUR. Inna branża, ta sama zasada. Najpierw zbierasz dane, potem algorytm szuka podobnych ludzi.
Bez dobrego pomiaru te grupy są dziurawe. Jeśli piksel nie widzi części odwiedzających, bo nie ma API konwersji albo pasek zgody źle działa, remarketing i grupy podobnych budujesz z niepełnej listy.
Kreacje pod każdą grupę kupujących
Skoro kierowanie jest szerokie, kreacje muszą wykonać robotę, którą kiedyś robiły zainteresowania. Dla każdej grupy kupujących przygotuj osobny wariant. Pokój dziecka z bajkowym motywem i nagłówkiem o łatwym czyszczeniu. Salon w nowym mieszkaniu z nagłówkiem o efekcie bez remontu. Wnętrze kawiarni albo biura z informacją o zamówieniach dla firm. Do tego krótki film z montażu, bo sporo kupujących boi się, że sami sobie nie poradzą.
Algorytm sprawdzi, kto reaguje na który wariant, i sam zacznie kierować je do właściwych ludzi. Nowe warianty dokładaj co 2 do 4 tygodni, bo ludzie przestają reagować na reklamy, które widzieli kilka razy.
Advantage+ czy ręczne kierowanie
Kampanie sprzedażowe Advantage+ w sklepach z ponad 50 produktami i bazą ponad 10 tysięcy klientów wygrywają z ręcznym ustawieniem w 80 procent testów. Sklep z fototapetami ma zwykle setki wzorów, więc warunek produktów spełnia od ręki. Z bazą bywa gorzej, bo fototapetę kupuje się rzadko. W małych sklepach, do około 30 produktów, ręczne kampanie są często skuteczniejsze.
Sam najczęściej stosuję model mieszany. Advantage+ na sprzedaż z katalogu, a obok osobny remarketing do osób, które oglądały konkretne wzory, z reklamą pokazującą właśnie te produkty.
Ile kosztuje taka kampania
W sklepach z droższym wyposażeniem domu, jak meble, tysiąc wyświetleń kosztuje zwykle od 30 do 60 zł, kliknięcie od 1,50 do 3,50 zł, a zwrot z reklamy wynosi od 2 do 4. Fototapety są blisko tej kategorii, ale to widełki dla całej branży. Twój wynik zależy od ceny produktu, sezonu i jakości kreacji. Na test w sklepie zakładaj od 1 500 do 3 000 zł przez 2 do 3 tygodnie. Do tego dolicz kreacje. Pakiet około 10 grafik i filmów kosztuje od 800 do 3 000 zł, zależnie od branży i tego, ile w nim wideo.
Jeśli wolisz oddać ustawienia komuś, kto na co dzień prowadzi reklamy Meta dla sklepu internetowego, zacznę od pomiaru i katalogu produktów, bo bez nich żadne kierowanie nie zadziała.
Następny krok
Wypełnij brief, podaj adres sklepu i miesięczny budżet, a w 24 godziny wrócę z planem grup odbiorców i kreacji na start.